Rewia kawalerii w Krakowie

6 października 1933 roku Kraków stał się na jeden dzień stolicą polskiej kawalerii. Na Błoniach odbyła się wielka rewia Wojska Polskiego, przygotowana z okazji 250. rocznicy zwycięstwa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. W zamyśle marszałka Józefa Piłsudskiego uroczystość miała być nie tylko hołdem dla króla-wodza, ale również świętem broni, która przez stulecia zajmowała szczególne miejsce w polskiej tradycji wojskowej.

 

Pomysł zorganizowania krakowskich uroczystości pojawił się już wiosną 1933 roku. Piłsudski chciał nadać obchodom wyraźnie wojskowy charakter i ograniczyć udział kawalerii do dwunastu pułków, przede wszystkim tych, które mogły dotrzeć do Krakowa konno, w marszu. Szczególne znaczenie przywiązywał właśnie do tego elementu, do pokazania nie tylko samej defilady, ale także tradycji dalekich przemarszów polskiej jazdy. Wspominał o wyprawach Żmudzinów pod Wiedeń, o marszu wojsk Stefana Czarnieckiego do Danii oraz wyprawach litewskiej jazdy Olgierda.

 

Przygotowania objęły więc nie tylko organizację samej rewii. Oddziały ruszyły ze swoich garnizonów i rejonów postoju w kierunku Krakowa. Pokonywały dziesiątki kilometrów dziennie, ćwicząc po drodze szyki i elementy przyszłej defilady. Jak wspominał po latach płk Kazimierz Plisowski, dowódca 10. Pułku Strzelców Konnych, marsz miał charakter niemal gwiaździsty. Dwanaście pułków z różnych stron kraju zbliżało się do Krakowa, witanych przez mieszkańców miejscowości na trasie przemarszu.

 

W przeddzień uroczystości miasto zostało opanowane przez kawalerzystów. Kraków wypełniły mundury, proporczyki, sztandary i konie. Następnego ranka, 6 października, ulice miasta zaczęły zapełniać się mieszkańcami i przyjezdnymi. Kolumny poszczególnych pułków kierowały się na Błonia, a dźwięk trąbek i wojskowych orkiestr towarzyszył przemarszowi przez miasto. Był to niezwykły widok. Kraków na kilka godzin rzeczywiście przypominał wielki obóz kawaleryjski.

Na Błoniach zgromadzono dwanaście pułków kawalerii. Wśród nich znalazły się, m.in.: 1. Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego, 7. Pułk Ułanów Lubelskich, 15. Pułk Ułanów Poznańskich, 20. Pułk Ułanów im. Króla Jana III Sobieskiego, 17. Pułk Ułanów Wielkopolskich, 24. Pułk Ułanów oraz pułki strzelców konnych. Oddziały występowały ze sztandarami i plutonami trębaczy, tworząc imponujące ugrupowanie na rozległej przestrzeni krakowskich Błoń.

 

Defiladę przyjmował Józef Piłsudski. Na trybunie honorowej obecni byli również prezydent Ignacy Mościcki, premier Janusz Jędrzejewicz, członkowie rządu, generalicja oraz przedstawiciele korpusu dyplomatycznego. Dowództwo nad całością uroczystości powierzono gen. Gustawowi Orlicz-Dreszerowi. Około południa pojawienie się Marszałka wywołało entuzjastyczną reakcję zgromadzonych. Rozległ się hymn państwowy, a następnie potężny okrzyk kawalerzystów.

 

Przed trybuną przesuwały się kolejne szwadrony. Kawalerzyści defilowali w szyku, przy dźwiękach pułkowych trębaczy. Szczególne wrażenie robił widok kilkuset koni poruszających się w równym rytmie, z połyskującymi szablami, lancami i elementami oporządzenia. Był to pokaz wyszkolenia, dyscypliny i tradycji polskiej jazdy. Jednocześnie rewia stanowiła demonstrację potencjału Wojska Polskiego i miejsca, jakie kawaleria zajmowała w jego strukturze w przededniu narastających zmian w sztuce wojennej.

 

Uroczystości nie zakończyły się na Błoniach. Po defiladzie delegacja wojskowa udała się na Wawel, gdzie oddano hołd Janowi III Sobieskiemu.

 

Marszałek Józef Piłsudski, prezydent Ignacy Mościcki oraz premier Janusz Jędrzejewicz złożyli w wawelskiej krypcie hołd, pochowanemu tam królowi Janowi III Sobieskiemu. „Przychodzę tu, aby w imieniu armii złożyć hołd królowi, który był wielkim wodzem i umiał odnosić zwycięstwa” – powiedział Piłsudski. Na cześć zwycięskiego króla zabiły też wszystkie krakowskie dzwony kościelne i oddano 21 salw armatnich. W dalszej części dnia odbywały się spotkania, uroczystości wojskowe i wydarzenia towarzyszące.

 

Rewia z 6 października 1933 roku, którą obserwowało około 250 tyś. osób przeszła do historii jako największa, a zarazem ostatnia tak wielka rewia polskiej kawalerii w okresie II Rzeczypospolitej. Wkrótce rozwój broni pancernej, lotnictwa i nowoczesnych środków walki miał zasadniczo zmienić charakter wojny i stopniowo przekształcić kawalerię w związki pancerno-zmotoryzowane. Tym bardziej krakowskie Błonia stały się miejscem symbolicznego spotkania dwóch epok, wielowiekowej tradycji polskiego żołnierza konnego i nowoczesnego Wojska Polskiego.

Prawe skrzydło (pułki odznaczone Orderem Virtuti Militari):

1. 1 Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego

2. 7 Pułk Ułanów Lubelskich

3. 15 Pułk Ułanów Poznańskich

4. 20 Pułk Ułanów im. Króla Jana III Sobieskiego

Lewe skrzydło (gospodarze – pułki Krakowskiej Brygady Kawalerii):

5. 8 Pułk Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego

6. 9 Pułk Ułanów Małopolskich

7. 3 Pułk Strzelców Konnych im. Hetmana Stefana Czarnieckiego

Centrum (pozostałe jednostki):

8. 17 Pułk Ułanów Wielkopolskich

9. 24 Pułk Ułanów im. Hetmana Wielkiego Koronnego Stanisława Żółkiewskiego

10. 1 Pułk Strzelców Konnych im. Cesarza Napoleona I

11. 4 Pułk Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej

12. 10 Pułk Strzelców Konnych

Udostępnij:

Facebook