Kluczowym celem dla Aliantów podczas działań wojennych II wojny światowej na froncie włoskim było zdobycie Rzymu. W tym celu konieczne było przełamanie sieci niemieckich umocnień przecinających Półwysep Apeniński i drogi biegnące do Wiecznego Miasta. Około 140 km na południowy wschód od Rzymu przebiegała Linia Gustawa i dochodząca do niej Linia Hitlera. Przełamanie tych linii stanowiło ogromne wyzwanie dla Aliantów. Ich najmocniejszym punktem oporu były stanowiska oparte o wapienny masyw górski z dominującą górą Monte Cairo (1669 m n.p.m.) i sąsiadującą na południowy wschód od niej górą Monte Cassino [włoski zapis: Montecassino] (516 m n.p.m.), na szczycie której znajdował się benedyktyński klasztor. Niemieccy spadochroniarze wsparci przez inne doborowe jednostki, z trudnodostępnych, ufortyfikowanych na zboczach górskich punktów oporu skutecznie prowadzili działania obronne, krwawo niwecząc między styczniem a marcem 1944 r. trzy alianckie próby przełamania Linii Gustawa oraz wdarcia się do doliny rzeki Liri i dalej w kierunku drogi na Rzym.
Gen. Harold Alexander planując czwartą bitwę o przełamanie niemieckiej obrony, powierzył zadanie włamania się w dolinę rzeki Liri, opanowania miasta Cassino i sąsiednich wzgórz VIII Armii Brytyjskiej gen. Olivera Leese. Walczący w jej szeregach 2 Korpus Polski gen. Władysława Andersa (liczący ok. 48 tys. żołnierzy) miał za zadanie izolować od północy i północnego zachodu wzgórze klasztorne, wejść na drogę nr 6 biegnącą do Rzymu, a następnie zająć miasteczko Piedimonte San Germano i nawiązać styczność z oddziałami brytyjskiego XIII Korpusu.
O godz. 23.00 11 maja 1944 r. rozpoczęła się na całej długości frontu amerykańsko-brytyjskiego dwugodzinna nawała artyleryjska. Następnie do ataku ruszyły oddziały, wśród których byli również Polscy Żołnierze. Pododdziały 5 Kresowej Dywizji Piechoty (5 KDP) gen. Nikodema Sulika ruszyły na wzgórze Widmo, częściowo je opanowując, jednak atak na sąsiednie wzgórze San Angelo nie powiódł się, przynosząc Kresowej duże straty i określenie wzniesienia mianem Wzgórza Anioła Śmierci. Równocześnie do natarcia w kierunku wzgórz 593 i 569 poszły bataliony 1 Brygady Strzelców Karpackich z 3 Dywizji Strzelców Karpackich (3 DSK) gen. Bronisława Ducha. Przechodząc przez Gardziel, wąski przesmyk między wzgórzami – Widmem a Głową węża, Karpatczycy wspierani przez czołgi Sherman z Pułku 4 Pancernego “Skorpion” z 2 Brygady Pancernej nacierali w kierunku niemieckich stanowisk opartych m.in. o ruiny gospodarstwa Albaneta. Kilkukrotne, niezwykle silne kontrataki niemieckie zmusiły wyczerpanych Karpatczyków do odwrotu z zajętych wzgórz (593 zyskało wówczas złowieszczą nazwę Góry Ofiarnej). Podobnie dramatycznie potoczyły się losy żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady Piechoty, którzy po silnym ostrzale i kontrataku niemieckim również wycofali się na pozycje wyjściowe, pozostawiając Widmo. Dowódca VIII Armii Brytyjskiej wizytując sztab gen. Andersa po południu 12 maja nakazał przerwać Polakom natarcie uznając, że mimo niepowodzeń terenowych Polski Korpus wykonał swoje zadanie, skutecznie ściągając na siebie większość ognia artylerii niemieckiej i wiążąc znaczne siły niemieckie w rejonie masywu Cassino. Umożliwiło to XIII Korpusowi utworzenie przyczółku na rzece Rapido.
Gen. Anders planując drugie natarcie od 17 maja, postanowił przełamać niemiecką obronę kompleksu Monte Cassino, nakazując 2 Brygadzie Strzelców Karpackich z 3 DSK zdobycie wzgórz 593, 569 i 476 celem stworzenia podstawy wyjściowej do ostatecznego natarcia na klasztor. 5 KDP miała natomiast opanować San Angelo, wzgórze 575 i nawiązać styczność z Brytyjczykami. Prowadzone z sukcesem wieczorne walki o Widmo 16 maja stanowiły preludium drugiego natarcia. Następny dzień przyniósł zażarte walki. Meldunki z nocy 17 na 18 maja wskazywały na duże straty niemieckie. W tym samym czasie, po przełamaniu Linii Gustawa przez Francuski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy zaczęli wycofywać się na zachód w kierunku Linii Hitlera. Karpatczycy opanowali nad ranem 18 maja Gardziel oraz 593, a godz. 9.30 patrol z 12 Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela wkroczył do klasztoru na Monte Cassino. Na ruinach zawieszona został pułkowy proporczyk i biało-czerwona flaga, zaś w południe odegrany został na wzgórzu Hejnał Mariacki. W tym samym czasie na odcinku 5 KDP trwały nadal walki o opanowanie wzgórz San Angelo i 575. Wieczorem Wzgórze Anioła Śmierci opanowali komandosi mjr. Smrokowskiego, natomiast 575 zdobyli 19 maja rano żołnierze 15 batalionu strzelców.
Od 19 do 25 maja trwała druga faza bitwy, koncentrująca się wokół przełamywania umocnień Linii Hitlera. Ułani Karpaccy i Poznańscy uczestniczyli w niezwykle ciężkich walkach o koronki wzgórz 852, 893, 912 i 945, znanych zbiorczo jako Pizzo Corno, masywu wzniesień między potężnym Okiem Cyklopa, czyli Monte Cairo, a zabudową Villa Santa Lucia. Ułani pułków rozpoznawczych walczyli z niemieckimi strzelcami górskimi, również wręcz, posuwając się stopniowo naprzód po stromym terenie. Polska artyleria ostrzeliwała i zadymiała niemieckie stanowiska na stokach dominującej Góry Cairo, utrudniając obserwatorom wgląd w polskie stanowiska. Ostatnim akordem bitwy były walki o zdobycie miasteczka Piedimonte San Germano, silnie ufortyfikowanej pozycji niemieckiej przy drodze na Rzym. Piedimonte zostało zdobyte przez kombinowaną grupę bojową “Bob” pod dowództwem płk. Władysława Bobińskiego 25 maja 1944 r. Jej najcięższym elementem był Pułk 6 Pancerny im. Dzieci Lwowskich. Tego samego dnia Ułani Poznańscy wspięli się na pośpiesznie opuszczony przez Niemców najwyższy szczyt okolicy, Monte Cairo, gdzie zatknęli polską flagę. Trwająca od 11 maja czwarta bitwa o Monte Cassino zakończyła się zwycięstwem aliantów. Droga na Rzym została otwarta.
Straty 2 Korpusu Polskiego wyniosły 4199 żołnierzy, w tym 923 zabitych (3 DSK – 1571 żołnierzy; 5 KDP – 2174 żołnierzy). Polacy w I fazie bitwy wzięli na siebie ciężar wiązania szturmem głównych sił nieprzyjaciela, zaś w II fazie bitwy uderzyli na cofającego się przeciwnika, nie pozwalając mu odtworzyć linii obronnej. Działania te były dużym wkładem w przełamanie Linii Gustawa, okazały się również sprawdzianem umiejętności dowódców i żołnierzy. Sukces 2 Korpusu Polskiego miał też, mimo wysokich strat, znaczenie polityczne i propagandowe, pokazując opinii światowej aktywny udział w alianckim wysiłku zbrojnym Polskich Sił Zbrojnych i wzmacniając stan moralny społeczeństwa polskiego w okupowanym Kraju i na Obczyźnie.
Bitwa pod Monte Cassino przeszła do legendy, stając się symbolem waleczności Polskiego Żołnierza. Przejmującym świadectwem walk są polskie pomniki na polu bitwy, z których największym pozostaje usytuowany u stóp Góry Ofiarnej Polski Cmentarz Wojenny. Z jego tarasów rozciąga się widok na Dolinę Śmierci i stojący na wzgórzu Cassino klasztor.
oprac. Tomasz Kozakiewicz



